Strona główna Kuchnia Na ostrzu noża, czyli jak wybrać deskę do krojenia?

Na ostrzu noża, czyli jak wybrać deskę do krojenia?

714
0
PODZIEL SIĘ
deska do krojenia

Bambusowe, szklane, drewniane i plastikowe – deski do krojenia produkowane są z wielu materiałów i sprzedawane w różnych formatach. Mając na uwadze tak szeroki wachlarz propozycji – wybór tej jednej, jedynej nie powinien stanowić problemu, prawda? A właśnie że nie! Samo założenie sugerujące posiadanie jednej, jedynej deski do krojenia jest bowiem błędne. I bardzo niehigieniczne.

Niektórym może się wydawać, że producenci zasypują nas różnorakimi deskami tylko i wyłącznie ze względów ekonomicznych – chcą nas nabić w butelkę i zmusić do zakupu kolejnego, praktycznie nieużywanego gadżetu kuchennego. Inni stwierdzą zapewne, że fajnie jest kilka takich desek mieć w swoim posiadaniu – ot chociażby przez wzgląd na kwestie praktyczne. A prawda, a raczej powód, dla którego powinniśmy dodać do arsenału kuchennych akcesoriów kolejną, następną i jeszcze jedną deskę jest prosty – nie ma uniwersalnej deski do wszystkiego, a wykorzystywanie spracowanej, drewnianej podkładki do krojenia pieczywa, patroszenia ryby i przygotowywania sałatki owocowej skończyć się może mocną rewolucją żołądkową.

Bambusowa, drewniana, plastikowa czy szklana deska do krojenia – wszystkie te modele różnią się i wyglądem, i ceną. Przede wszystkim jednak – każda z wymienionych desek to inna funkcjonalność i konkretna charakterystyka.

Te najstarsze i (niestety) najpopularniejsze to oczywiście drewniane deski do krojenia. A przynajmniej – deski wyglądające jak drewno, a  w praktyce wykonane z taniej, zupełnie niefunkcjonalnej i niehigienicznej sklejki. Faktycznie drewnie – wykonane chociażby z dębu czy z buku – akcesoria to jednak klasa sama w sobie. Takie „dechy” nie tylko pięknie wyglądają wystawione w ramach nieco staroświeckiej, kuchennej ekspozycji rodem z urokliwego skansenu, ale i posiadają zbawienne dla naszego zdrowia, bakteriobójcze właściwości. A do tego nie tępią noży! Z drugiej jednak strony, drewniane deski kuchenne mocno wchłaniają wilgoć (przez co nie można ich zmywać w zmywarce) i bywają częstym obiektem ataków mało higienicznej pleśni. Do tego – przechowują zapachy i kolory, przez co nie sprawdzają się w roli blatu na którym patroszyć będziemy rybę czy siekać aromatyczny czosnek. Lepiej jest wykorzystywać je do porcjowania chleba czy ciasta, a do częstego krojenia mocniej pachnących składników przeznaczyć deski bambusowe – wykonane z końcówek pędów bambusa, bardzo trwałe i (o dziwo!) tanie. Taka, egzotyczna poniekąd deska jest odporna na zarysowania, nie chłonie wilgoci i nie przechowuje zapachów, przez co nadaje się świetnie do codziennego przygotowywania najróżniejszych potraw.

Podobne, równie praktyczne cechy wykazują (także ekonomiczne w zakupie) plastikowe deski do krojenia, świetne do siekania warzyw, owoców czy jajek. Niestety, te tanie akcesoria są nie tylko mało atrakcyjne dla oka (chociaż trafiają się godne uwagi wyjątki), ale i mało odporne na działanie ostrych noży, które niemiłosiernie drenują i wrzynają się w kolejne warstwy plastiku. Równie nietrwałe wydają się być szklane deski do krojenia – nieodporne na uderzenia i zarysowania, a do tego – tępiące noże. Z drugiej strony, to właśnie szklana deska do krojenia sprawdzi się najlepiej w chwili, gdy przyjdzie nam posiekać cebulę i czosnek lub oprawić rybę.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here